• ACCEXPERT
  • Blog
  • Najczęstsze zagrożenia sieciowe dla małych i średnich firm

Najczęstsze zagrożenia sieciowe dla małych i średnich firm

Najczęstsze zagrożenia sieciowe dla małych i średnich firm
Wiele mniejszych firm zakłada, że są zbyt małe, by ktokolwiek chciał je zaatakować. W praktyce to właśnie one bywają łatwiejszym celem, ponieważ mają mniej zabezpieczeń niż duże korporacje. Atakujący nie wybierają ofiar po wielkości, tylko po tym, gdzie najprościej się dostać.

Z tego artykułu dowiesz się

  • jakie ataki sieciowe najczęściej dotykają mniejsze firmy,
  • dlaczego pracownik bywa najsłabszym ogniwem ochrony,
  • jak ransomware potrafi zatrzymać całą firmę,
  • od czego zacząć zabezpieczanie firmowej sieci.
Do najczęstszych zagrożeń sieciowych w małych i średnich firmach należy kilka powtarzalnych ataków. Są to phishing, ransomware, słabe hasła, nieaktualne oprogramowanie oraz źle zabezpieczony sprzęt sieciowy.

Phishing, czyli atak wymierzony w Twoich pracowników

Phishing to fałszywe wiadomości, które podszywają się pod bank, kuriera albo współpracownika. Ich celem jest nakłonienie pracownika do podania hasła lub kliknięcia w zainfekowany link. To wciąż najczęstszy sposób, w jaki atakujący wchodzą do firmowej sieci. Problem polega na tym, że żaden filtr antyspamowy nie wychwyci wszystkich takich wiadomości. Część zawsze trafi do skrzynki. Dlatego największą różnicę robi pracownik, który potrafi rozpoznać próbę oszustwa. Regularne szkolenia z cyberbezpieczeństwa uczą tego w prosty sposób. Prowadzimy je w formie dopasowanej do wymogów NIS2 i KSC.

Ransomware i szyfrowanie firmowych danych dla okupu

Ransomware to złośliwe oprogramowanie, które szyfruje pliki na firmowych komputerach i serwerach. Po ataku nie masz dostępu do dokumentów, faktur ani baz danych. Przestępcy żądają okupu za odblokowanie, ale zapłata niczego nie gwarantuje. Dla małej firmy taki atak często oznacza kilka dni przestoju. Największą ochroną jest tu aktualna kopia zapasowa, przechowywana poza główną siecią. Gdy ransomware zaszyfruje dane, a kopii brakuje, ostatnią szansą bywa profesjonalne odzyskiwanie danych. Więcej o samym mechanizmie ataku piszemy w tekście o tym, dlaczego ransomware zagraża firmom.

Słabe hasła i logowanie bez drugiego składnika

Proste hasła to jedno z najłatwiejszych wejść do firmowej sieci. Hasła w stylu imienia z rokiem albo prostego ciągu cyfr łamie się w kilka sekund. Gorzej, gdy jedno hasło otwiera pocztę, system i konto w banku. Rozwiązanie jest tańsze, niż się wydaje. Uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA) blokuje większość prób przejęcia konta, nawet gdy hasło wycieknie. Do tego menedżer haseł, który tworzy i pamięta trudne hasła za pracownika. Te dwa nawyki podnoszą bezpieczeństwo szybciej niż niejedna droga inwestycja.

Dlaczego nieaktualne oprogramowanie otwiera drogę do sieci

Każdy program z czasem pokazuje słabe punkty, które producent łata w aktualizacjach. Gdy pracownik odkłada aktualizacje na później, te dziury zostają otwarte. Atakujący dobrze znają luki w starych wersjach systemów i aplikacji. Dotyczy to nie tylko komputerów. Router, drukarka sieciowa i kamery też potrzebują aktualizacji, a firmy zwykle o nich zapominają. Warto mieć jedną osobę lub firmę, która pilnuje tego regularnie. Stała obsługa informatyczna firm zdejmuje ten obowiązek z głowy właściciela.

Router, Wi-Fi i sprzęt sieciowy jako furtka do firmy

Sieć firmowa jest tak bezpieczna, jak jej najsłabsze urządzenie. Domyślne hasło na routerze albo otwarte Wi-Fi to zaproszenie dla osób z zewnątrz. Ten sam problem dotyczy sieci dla gości, jeśli łączy się ona z siecią firmową. Dobrze skonfigurowany sprzęt oddziela ruch gości od firmowych danych. Firewall i router klasy biznesowej dają kontrolę, której nie zapewni domowy sprzęt. Pomagamy dobrać i skonfigurować urządzenia sieciowe dla firm, tak aby pasowały do wielkości biura. Nie chodzi o najdroższy model, tylko o właściwe ustawienia.

Kiedy brak kopii zapasowej zamienia awarię w katastrofę

Nie każde zagrożenie przychodzi z zewnątrz. Awaria dysku, zalanie sprzętu albo pomyłka pracownika potrafią skasować dane równie skutecznie jak atak. Bez kopii zapasowej odzyskanie takich plików bywa trudne i kosztowne. Dobra kopia zapasowa działa według prostej zasady. Trzy kopie danych, na dwóch różnych nośnikach, jedna poza firmą, to sprawdzony schemat. Warto też sprawdzać, czy kopia faktycznie się odtwarza, bo sama jej obecność niczego nie przesądza. Ten jeden nawyk ratuje firmy częściej niż jakiekolwiek inne zabezpieczenie. Poniższa tabela zbiera najczęstsze zagrożenia i pierwszy krok, który warto wykonać przy każdym z nich.
Zagrożenie Na czym polega Pierwszy krok ochrony
Phishing Fałszywe wiadomości wyłudzające dane Szkolenie pracowników
Ransomware Szyfrowanie plików dla okupu Kopia zapasowa poza siecią
Słabe hasła Łatwe do złamania logowanie Uwierzytelnianie dwuskładnikowe
Nieaktualne oprogramowanie Otwarte luki w starych wersjach Regularne aktualizacje
Niezabezpieczony sprzęt sieciowy Domyślne hasła, otwarte Wi-Fi Firewall i osobna sieć gości
Brak kopii zapasowej Utrata danych po awarii Schemat kopii 3-2-1

Najczęściej zadawane pytania

Czy mała firma naprawdę może stać się celem cyberataku?

Tak, i to częściej, niż się wydaje. Wiele ataków działa automatycznie i szuka dowolnej firmy ze słabym zabezpieczeniem, bez względu na jej wielkość. Mniejsze firmy bywają łatwiejszym celem, bo rzadziej mają stałą opiekę informatyczną.

Czy program antywirusowy wystarczy, żeby ochronić firmową sieć?

Sam antywirus to za mało. Chroni przed częścią zagrożeń, ale nie zatrzyma phishingu ani nie zastąpi kopii zapasowej. Bezpieczeństwo firmy opiera się na kilku warstwach naraz, od aktualizacji po świadomość pracowników.

Od czego zacząć zabezpieczanie sieci w kilkuosobowej firmie?

Zacznij od trzech rzeczy: kopii zapasowej, uwierzytelniania dwuskładnikowego i krótkiego szkolenia zespołu. To najtańsze kroki o największym efekcie. Kolejne warstwy, jak firewall czy monitoring, można dokładać stopniowo.

Jak szybko można odzyskać dane po ataku ransomware?

To zależy od skali szyfrowania i tego, czy istnieje kopia zapasowa. Z aktualną kopią firma wraca do pracy zwykle tego samego dnia. Bez niej odzyskanie danych bywa możliwe, ale trwa dłużej i nie zawsze się udaje.

Czy szkolenie pracowników faktycznie zmniejsza ryzyko ataku?

Tak, bo większość ataków zaczyna się od błędu człowieka. Pracownik, który rozpozna phishing, zatrzymuje zagrożenie, zanim wejdzie do sieci. Nasze szkolenia z cyberbezpieczeństwa tłumaczą to prosto, bez technicznego żargonu.